MASZ PYTANIA ZADZWOŃ 739-025-735

Dekada w Spa

                                                                                          

      Za oknami zima w pełni, a mnie wzięło na wspomnienia z ubiegłorocznego sezonu. A konkretnie chciałbym opisać jedną z moich zasiadek.

       Już od kilku lat kierunek ten sam czyli żwirownia Strefa Ciszy w miejscowości Spalona.

Termin zasiadki przypadł na pierwszą dekadę sierpnia tak że, miałem świadomość iż będę się musiał zmierzyć z iście tropikalną pogodą.

Przygotowując się do wyprawy kilka godzin spędzam z Adamem Kostorzem na produkcji szykując świeży towar. Bogatszy o wcześniejsze doświadczenia staram się nie przekombinować i stawiam na pewniaka The Black i na ówczesną nowość Ananas & Pieprz a jako uzupełnienie i wypełniacz całości spora ilość pelletu, kukurydzy i troszkę tygryska.

Pierwszy dzień pobytu to istna harówka, przygotowanie obozowiska zajęło mi sporo czasu. Tak więc dopiero późnym wieczorem przyszła pora na sondowanie i stawianie markerów.

Pierwszą miejscówkę typuję na odległości około 200m i głębokości 6,5m tuż przed łagodnym wyjściem na 3m. Drugiego miejsca troszkę się naszukałem a to ze względu że, chciałem zlokalizować amurową pasiekę. W odległości 250m od brzegu  wyłoniła mi się górka 2,5m ze sporym blatem i to właśnie tam postanowiłem że zapoluję na mojego pierwszego azjatę z tej wody.

Nawet się nie spostrzegłem jak zapadła noc, tak więc pora na zasłużony wypoczynek po pracowitym dniu.                                                                                                                                                                                                                                             

Dzień drugi po śniadanku i porannej kawie pora na wywiezienie zestawów. I tak jak sobie wcześniej zaplanowałem na amurową górkę przygotowuję około 20kg kuku i jakieś 4 kg kulek w rozmiarze 20mm Ananas & Pieprz oczywiście wszystko dopalone zalewą PSL o tym samym smaku.  Zestaw bez kombinacji plecionka Cult Heawy Hanters Braid od Climax, hak nr 4 Curved KD PB a na włosie bałwanek 20mm plus popek 14mm ananas.

Pozostałymi dwoma zestawami mam zamiar obławiać głębokie miejsce w okolicach pierwszego markera. Na pierwszy strzał przygotowuję mieszankę około 5 kg kulek The Black sporo pelletu, troszkę orzecha i koniecznie wszystko zalewam Squid Amino PSL. Zestawy uzbrojone w haki Super Strong nr 4 i Curved KD nr4 a na włosie 2x20 i 2x24mm dopalone The Black z serii Hook.

Zestawy w wodzie i w zasadzie ze stoickim spokojem przekonany w 100% że moja taktyka przyniesie pożądany rezultat zasiadam w fotelu oddając się błogiemu lenistwu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dzień trzeci. Po przespanej nocy nastał kolejny słoneczny i upalny dzień. Zestawy leżą już dobę i nic, ale spokojnie wiem że tam na dnie wszystko pracuje jak się należy i branie to tylko kwestia czasu. I stało się w samo południe RX zagrał a w kołysce wylądował mój pierwszy 11 kilogramowy azjata ze Spalonej. Do osobników dużego kalibru sporo mu brakowało lecz nie waga była najważniejsza a fakt że założony wcześniej plan zdał egzamin. Niestety był to jedyny azjata tej zasiadki, zmuszony czynnikami nie zależnymi ode mnie musiałem zrezygnować z obławiania tego miejsca i przenieść się gdzie indziej.

 Czwarty dzień cisza w eterze. Tak sobie myślę że należało by zmienić kule na zestawach bo leżą już ponad 48h. Tak więc kolejna porcja około 15kg mieszanki czarnego złota od AKBaits dwa świeże zestawy i sypiemy.

Wieczorną porą obserwując wodę widzę klika spławów w okolicach markera gdzie leżą moje dwa zestawy, i tak sobie myślę wchodzą !!! Ale nic nocka mija spokojnie.

Dzień piąty, czwarta doba, niedzielny poranek ze snu wyrywa mnie dźwięk centralki.

Jest kontakt z rybą, spokojny hol i pierwszy misiek na moim koncie. Czyżby szło już z górki ? okazało się że tak weszły i t na całego. Od niedzieli mam już regularne brania z miejsca nęconego kulami The Black. Z godziny na godzinę, z dnia na dzień obserwuję coraz większa aktywność ryb w łowisku. Zmęczony całodniową gonitwą w niesamowitym upale, rezygnuję z łowienia w nocy tak aby kolejnego dnia być wypoczętym i zacząć jazdę na nowo.

Dostarczając kolejne porcje zanęty w miejscówkę, brania następowały dosłownie po 20 do 30 minutach od położenia zestawów i tak na okrągło przez cały dzień od świtu do zmierzchu przez kolejne sześć dni. W zasadzie bez znaczenia czy na włosie wisiało 2x20 czy 2x24 karpie brały jak w amoku czekając tylko na świeżą partię żarełka.

W przeciągu tych kilku dni łowiąc wyłącznie w ciągu dnia udało mi się złowić 59 karpi i jednego amura z wagą w przedziale od 7 do prawie 20 kg. Łączna waga wszystkich ryb przekroczyła w sumie 700kg. W najśmielszych oczekiwaniach nie spodziewałem się takiego wyniku, przy tak niekorzystnych warunkach atmosferycznych, tropikalne upały i w zasadzie bezwietrzna aura jak wiecie nie są sprzymierzeńcami w naszym hobby.

Ale jak widać nie trzeba  kierować się stereotypami i książkowymi przepisami na sukces. Po prostu trzeba być konsekwentnym w swych poczynaniach i wierzyć w to co się robi.

Do następnego Grzegorz AKB Team

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

                                     

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

NEWSLETTER